idance.pl - wortal muzyki klubowej

Jesteś w:



Matt Darey

marc, 04.04.2009; 08:12
Srednia ocen to
 
Matt Darey

Od 1994 roku, wczesnego okresu tuż po rozpoczęciu kariery i wydania „Li Kwan – Point zero” (Goah Trance), jednego z ulubionych nagrań Oakenfodla, Matt Darey jest jednym z pionierów trance. Wywiera on główny wpłw na kolejne generacje producentów jak Michael Woods (który uczył się u Matta), Above and Beyond, Darren Tale, Neo i Ferina…. itd.


„Rozpocząłem tworzenie muzyki jeszcze w szkole, kiedy poznałem dzisiejszego przyjaciela, Jamiego White. Stworzyliśmy zespół, ja byłem piosenkarzem, a Jamie grał na klawiszach, większość utworów pisaliśmy razem. Na szczęście nie przetrwały żadne ich kopie!!!!! Po kilku latach wyjechałem by ukończyć studia marketingowe, a Jamie udał się do Australii. Ok. 1992 roku zacząłem zagłębiać się w brytyjską scenę rave. W Leicesterze, gdzie mieszkałem, była obiecująca scena drum and bass. Zabrałem się na pokład i zacząłem tworzyć zwariowane breakbeatowe melodie. Przez ponad 3 lata prawie nie chodziłem na te studia. Myślałem, że to po prostu oddali czas na znalezienie prawdziwej pracy, jednak w końcu zdecydowałem, że właśnie to chcę w życiu robić. Stało się tak w ostatnich kilku miesiącach ostatniego roku studiów, kiedy to oświeciło mnie… kurwa… Egzaminy końcowe… Arggghhhh!!!!! Każdy student musiał stworzyć pracę o wymyślonym produkcie. Jedynym sposobem na zdanie, było podjęcie się tego, wiec stworzyć swój własny produkt, a przy okazji zrobić to, co kocham najbardziej… Nazwałem to „Marketing muzyki rave”. Dostałem studencką pożyczkę i wydałem tysiąc kopii mojego utworu „Overdose”. Obszedłem wiele sklepów rozdając wersję promocyjną i w ciągu tygodni sporo z nich się sprzedało. Wybuchło nawet małe zamieszanie, więc przekonałem wydawcę by kontynuował sprzedaż, pożyczyłem trochę więcej pieniędzy i wypuściłem kolejne kilka tysięcy. Wiedziałem, że odtąd chcę zawsze tworzyć muzykę.


W tym samym czasie, dla Jamiego skończyła się australijska wiza. Wcześniej zdążył podpisać niezłą umowę na nagrania. Mimo to, rząd wyrzucił go z kraju, więc nigdy nie doszła do skutku. W ciągu kilku tygodni od jego powrotu do Wielkiej Brytanii, ponownie rozpoczęliśmy tworzyć muzykę i wysłaliśmy dema do wszystkich funkcjonujących wtedy marek rave. Dzień przed przyznaniem nagród BPI, przenieśliśmy się do Londynu by promować nasze nagrania. Właśnie siedzieliśmy w biurze jakiejś małej firmy odgrywając nasze demo, kiedy do pracownika zadzwoniła pewna gruba ryba z nowojorskiego Sire Records, Seymour Stien (człowiek, który podpisywał umowę z Madonną).


Usłyszał w słuchawce nasze demo… rozmowa umilkła, potem powiedział „To brzmi jak hit, muszę spotkać tych gości”. Zobaczyliśmy się następnego wieczora, puściliśmy mu nagrania, wyjaśniliśmy o co chodzi, a on zaoferował nam wielki kontrakt… było to jak spełnienie snów… prawie… dostaliśmy sporo kasy i wydaliśmy ją na prawników, rachunki za studio, producentów, menagerów… oczywiście sporo wyrzuciliśmy w błoto… a kto by tak nie zrobił! W każdym razie, sprawa nie wypaliła… wydaliśmy więcej pieniędzy niż mieliśmy, ale nauczyliśmy się też cennych rzeczy i zamieszkaliśmy w Londynie. To była historia od nędzarza do milionera do nędzarza… ponownie byliśmy spłukani… a właściwie nawet więcej!!! Były to ciężkie czasy, co wiązało się z desperackim działaniem. Stworzyłem podwójne nagranie Li Kwan - Point Zero/I need a man za 400 funtów… nie najlepszy interes, ale zapewnił przetrwanie na kolejny miesiąc. Później nagranie pojawiło się w Kiss FM i zostało zakwalifikowane jako „Goah Trance”, odtąd też zaczęła się moja przygoda ze światem tworzenia Trance…”


Od tego remixy i produkcje Matta Darey’a stały się odpowiedzialne za rozsławienie muzyki tracne, a w latach 1999-2000 sprzedały się w ilości miliona egzemplarzy. Na stronie z dyskografią, znajdziesz pełną listę jego dokonań. Po sprzedaniu miliona kopii albumów „Euphoria”: „Ibiza Euphoria”, „Pure Euphoria” i „Best of Euphoria”, Matt występował na całym świecie. Razem z Jamiem, stworzyli przeboje o międzynarodowej popularności:  PF Project - Choose Life, MirrorBall - Givin up, Tzant - Sounds of the wickedness oraz the 3 Jays - Feelin It Too... nieźle jak na dwójkę małomiasteczkowych chłopców! Pod dwóch latach przerwy od tworzenia muzyki w celach podróży w latach 2000 – 2002, Matt powraca: „Po 18 miesiącach clubbingu i pracy w studiu, musiałem trochę odpocząć. Wróciłem 6 miesięcy temu i już mam wiele nowych melodii, więc bądźcie czujni!”

 
Komentarze (1)

Komentarze


abram22    

jest dobry...