- Strona główna >
- Biografie >
- Sander van Doorn
Sander van Doorn
marc, 02.01.2009; 11:59Srednia ocen to |
|
W ciągu zaledwie 5 lat, przychodząc znikąd, Sander van Doorn osiągnął to, o czym można tylko marzyć. Jego debiut w prestiżowym rankingu Top 100 DJ Mag na 32 miejscu w 2006 roku, a później wzrost o 17 miejsc – na 15 pozycję w 2007, wskazuje na potęgę i popularność tego człowieka. Pierwszym dużym osiągnięciem jego kariery były występy na Judgement Sunday na Ibizie i w Gallery w Londynie. Sander od tego czasu zajmował się didżejingiem w każdym ważnym klubie, na każdej ważnej imprezie i wydarzeniu na całym świecie i jest prawdopodobnie najczęściej widywanym na nich didżejem. Jego etos jest bardzo prosty, a jest nim uszczęśliwianie tłumu, który przybył by go zobaczyć. Jest jednym z najbardziej radosnych osób na scenie muzyki dance. Możesz zobaczyć go uśmiechającego się na każdej scenie i zdjęciu. W czerwcu 2007, zaprezentował jeden z show Eddiego Halliwella w BBC Radio One. Dla tego radia stworzył także kluczowy mix w czerwcu 2006, tego samego miesiąca, gdy dostał tytuł „Najlepszego Nowego Producenta” na Trance Awards. W każdą czwartą środę miesiąca, Sander prowadzi internetowy show radiowy w radiu Digitally Imported, pod nazwą Identity na www.DI.fm. Show jest nadawany z dwóch studiów mikserskich, czasami ma żywo. Każda produkcja van Doorna z 2007 i 2008 roku, wywołuje fale reakcji wśród przemysłu muzyki elektronicznej i didżejów wszelkich gatunków używających jego dokonać w swoich setach. Miejsce dla większości jego ścieżek jest również zagwarantowane w rozgłośniach radiowych, ponieważ stają się one hitami, często zajmuję pierwsze miejsce w rankingach. Jego remixy są powszechnie rozpoznawane i w przeszłości były remixowane przez takie osoby jak Robbie Rivera, Matt Darey, Randy Katana, Mode Hookers (Steve Angello & Sebastian Ingrosso) i Blank & Jones, aż po ostatnie remixy TDR „Squelch” do genialnego „Control Freak” Armina van Buuren. Dawniej pracował pod różnymi pseudonimami, Sandler, Sam Sharp, Filterfunk i Purple Haze. Śmiertelnym błędem byłoby pominięcie występów Sandera, tylko dlatego, że nie jesteś fanem „trance”. Możesz być nazistą wszelakiego gatunku – a i tak dostaniesz gwarancję, że na jego koncertach wraz z innymi zaczniesz szaleć na parkiecie! 3 marca 2008 roku, Sander wypuścił swój pierwszy album autorski pod marką Spinnin’. Album był zatytułowany „Supernaturalistic”. Zawiera on 13 utworów bazujących na trance, jednak każdy z nich ma coś unikalnego z tego gatunku. „Look Inside Your Head” jest świetnym wstępem do płytki. To melodyjny, kojący trance, może nieco dziwny jak na początek, ale dający dobre rozeznanie w dalszej zawartości albumu. „Pura Vida”, „Apple” i w szczególności „Sushi” zadowolą minimalistów – są sonicznie wysublimowane pod każdym względem. „Lobby” ukazuje wszechstronną naturę van Doorna i demonstruje jak różnym można być w ramach stylu – w tym miejscu charakterystyczny van Doorn spotyka się z czymś w rodzaju Massive Attack. „The Bass”, jeden z najczęściej granych kawałków van Doorna, jest dla tych, którzy kochają chaos w tanecznych setach, podczas gdy „Dozer” to maksymalna dawka pulsującego techno rave! A więc dotarliśmy do końca. „Outrospective” to sposób na uspokojenie albumu i sprowadzenie perfekcyjnego zakończenia. W marcu 2008, Sander wygrał nagrodę dla „Najbardziej Przełomowego DJa” na International Dance Music Awards podczas Miami Winter Conference (pokonując takie osoby jak Calvin Harris, Deadmau5 i Axwell). Najnowszy i największy singiel Sandera to „Sia – The Girl You Lost”, który jest dostępny do pobrania od 14 kwietnia 2008. |
Sander van Doorn (właściwie
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli jesteś już zarejestrowany zaloguj się, lub utworzyć nowe konto teraz.
Dołącz do nas na facebook!
to co robi zachwyca wielu ludzi i oby tak dalej
może kiedyś bedzie w czołówce heh
oj wyrywa wyrywa
Słyszałem na żywo na TM VI w Pradze. Mimo że grał ostatni, hala była pełna a to co zrobił z tymi co mieli jeszcze siłę bawic się...poprostu pozamiatał parkiet. Nieśmiertelny Riff prędko nie będzie drugiego takiego wałka.
A wałek SIA z tym vokalem...boski.
kiedyś może będzie okazja usłyszeć na żywo
pewnie na ILNY 09
jeden z lepszych i bardziej tworczych DJi jakich znam...(potwierdzam ze na jego wystepach to wyrywa mnie z butów)
mialem okazje slyszec go 4 razy na zywo i za kazdym razem zagral takiego seta ze wyskoczylem z kapci
Za każdym razem gdy go słyszę na żywo, to mam mało
Koleś jest rzeżnikiem po prostu
Pierwszy raz go pamiętam w Arenie na Rmi Trance Xplosion i dał czadu ;]