idance.pl - wortal muzyki klubowej

Jesteś w:

„Świat” dzieci techno music!

dodano: dodał: Kaczaza

„Świat” dzieci techno music!

Nobody listens to techno?
Minęło już kilkanaście lat od momentu, kiedy powstały pierwsze utwory gatunku muzyki elektronicznej, a większość polskiego społeczeństwa nadal ma błędne zdanie o charakterze tego rodzaju muzyki.

Muzyka techno jest bardzo szerokim pojęciem, często mylnie definiowanym. Co ciekawsze, dla każdego z nas oznacza co innego…
Do tej pory kojarzona jest z vixą, białymi rękawiczkami, maskami i kombinezonami i tak zwaną łupanką, ale przecież to tylko utarty stereotyp. Prawdziwi fani muzyki techno, którzy tworzą jedną z najliczniejszych subkultur, a przede wszystkim europejczycy wiedzą najlepiej, jak wyglądają obecne imprezy muzyki techno zarówno w Polsce jak i zagranicą.


Dlaczego muzyka techno przez większość społeczeństwa jest od razu skreślana!? Jedni mówią, że jest ona pozbawiona rytmu i melodii, inni twierdzą, że jest to muzyka, w której nic się nie dzieje.  Generalnie jest wiele sprzecznych opinii, każda z nich jest zupełnie inna, choć dla prawdziwego miłośnika techno music ma ona nieco inny wymiar i inną wartość.
Eventy muzyki techno dostarczają nam wielu niezapomnianych wrażeń, powodują, że odrywamy się na kilka, a nawet kilkanaście godzin od szarej rzeczywistości, problemy, smutki, ważne sprawy zostawiamy w trybie życia codziennego. W momencie, kiedy wchodzimy na teren imprezy wkraczamy do świata muzyki techno, napełnionego optymizmem, energią, euforią, niesamowitą atmosferą. Każdy odbiera to na swój sposób.


Niewątpliwie utworzyły się dwie grupy tej subkultury, jedni nie odczuwają potrzeby zażywania jakichkolwiek środków pobudzających czy też odurzających, drudzy zaś nie widzą w tym nic złego. Pojawia się kolejna kwestia sporna. Ci, którzy sięgają po „drugi” nie widzą w tym nic złego, uważają, że wszystko jest dla ludzi, tylko często tracą umiar. Nie ma imprezy bez „dopalaczy”! Druga grupa stroni od używek. Nie odczuwa potrzeby zażywania turbo doładowań, by być rześkim przez całą imprezę aż do rana. Jednak każdy na swój sposób przeżywa chwile muzycznego orgazmu, ich ciała i dusze dają się ponieść niesamowitym dźwiękom.
Muzyka to pasja, pozwoli wydobyć z siebie wszystkie emocje, nawet te najbardziej skryte.
Eventy stają się uzależnieniem. W miarę jedzenia apetyt rośnie. Pojedziesz raz i chcesz więcej. Zazwyczaj przygoda rozpoczyna się od polskich imprez, później przychodzi chęć wyjazdów zagranicznych, które poziomem swojej organizacji „niszczą” polskie imprezy muzyczne. A może tzw. zaliczanie eventów staje się modą? Potraktujmy to jako pytanie retoryczne.


Wymagania fanów rosną, czasem przerastają one organizatorów i nie są w stanie im podołać. Brak pomysłów i kreatywności, rutynowe atrakcje nie przyciągną rzeszy fanów. Oryginalność i nowości to podstawa! Ceny biletów rosną, a miłośnicy muzyki techno narzekają na wiele aspektów organizacyjnych, nawet dotyczących kwestii line up-u. Najwyraźniej organizatorzy stawiają nie na jakość, a na ilość, co chyba niekoniecznie wskazuje o prawidłowym toku ich myślenia.
Czas pokaże…

 

Autor: Ewelina O.

« Wróć

Wrzuć na facebook !


Komentarze


Marlenka    

Dla mnie właśnie ta popowa papka to jedno wielkie ...
Ta muzykę (techno) trzeba poczuć, więc Ci co mówią o niej negatywnie tego nie potrafią. ja czuję ją cała sobą, zwłaszcza na eventach ))

konkubent    

Wszystko ładnie, pięknie. Tylko muzyka elektroniczna nie ma kilkunastu lat, a ponad 30.. jak ten czas leci.. Organizatorzy tzw. iwentów nie stawiają na ilość/jakość, tylko zyski. Za organizację imprez powinni brać się ludzie z pasją, którzy oprócz tego, że chcą zarobić powinni choć trochę szanować swoich klientów, nas.

miri    

ŚWIETNY ARTYKUŁWielkie brawa dla Ciebie Ewelino
Kocham techno i na prawdę czasami mam już dość durnych komentarzy osób, które nie mają zielonego pojęcia o tym gatunku muzycznym, a mają najwięcej do powiedzenia ... :/
Polska to mało tolerancyjny kraj ... (najlepiej tylko jechać po ludziach za to jakiej muzyki słuchają,za to jak wyglądają ... ehh ) pod wieloma względami ... I niestety muszę stwierdzić,że wiele nam brakuję do np. Holandii, Niemiec ... itp. , itd.
Pamiętam moją zaciętą dyskusję z pewną starszą Panią na ulicach Kołobrzegu, gdy wybieraliśmy się na Sunrise ....
jej argumenty były na prawdę żałosne. Mówiła : " oooo przyjechały te ćpuny, słuchące tego szajsu...znowu nie będziemy spać po nocach,bo się popiją i będą roznosić cały Kołobrzeg " Odnośnie polskich eventów wydaję mi się,że jest coraz lepiej,może ze względu na konkurencję...ale wiele nam brakuje jeszcze do imprez organizowanych za granicami naszego kraju.
Pozdrawiam gorąco wszystkie kochane dzieci TECHNO
Oby było nas coraz więcej

Michelle87    

Najsmieszniejsze (albo najtragiczniejsze) jest to, ze na temat muzyki techno i w ogole muzyki elektronicznej, zawsze najwiecej maja do powiedzenia ci, ktorzy tak naprawde nie wiedza w ogole co to jest

efffcia    

Emerald_dram a święte słowa!

mój tekst, więc podpisuję się pod tym

efka dla znajomych.

Emerald_Dream    

Żeby to pokochać trzeba wpierw zrozumieć

$brodekk    

Świetny tekst, podpisuję się obiema nogami, jako dziecko techno.. i pomyśleć, że kiedyś zostałem za to wyśmiany. Dla mnie to całe życie. A co do błędnego pojęcia ludzi..cóż, czasem odnoszę wrażenie, że nadal żyjemy jakby w ciemnych czasach 'średniowiecza' (bynajmniej nie ujmuję nic ludziom z tamtej epoki).

pacuuch    

Bardzo fajnie napisane. Z niewiedzą ludzi na temat pojęcia "techno" pewnie prędko się nie uporamy...Pozostaje tylko liczyć, że coraz więcej ludzi będzie się w tym kierunku edukowało poprzez nasze wspaniałe imprezy

Wyświetl ostatnie: 25, 50, 75, 100, Wszystkie komentarze