Kolejna edycja Soundtropolis już za nami. Jak wypadł ten event w stosunku do poprzedniego roku? Zapraszamy do podzielenia się wrażeniami z tego wydarzenia.
To było moje pierwsze Soundtropolis, tak właściwie mój pierwszy ewent od MPT. Dotarłem na Podzamcze na set Ronskiego, warto było. Miło zaczęta impreza. Moguai chyba najlepszy set, może zaraz po Westbamie. Ottaviani, też nieźle. Westbam, klasa.. chyba nie muszę opisywać, co ten człowiek potrafi zrobić.. Len Faki - nie mogę się pozbierać, jeszcze. Menno zagrał mocno.. i miał dobry kontakt z publiką. Ale Arkus P. szalał ze swoim live, kręcił niesamowicie. Nie dotrwałem do Torstena Kanzlera, już zabrakło mi sił. Padał deszczyk ok 21 i zrobiło się małe błotko - było ślisko, stąd też kilka pułapek na przechodniów.. tragedii nie było, choć przykro było widzieć niektóre poślizgi przy linie/murku/ławkach. Potem już nie padało, nawet było czyste niebo. Frekwencja raczej dopisała, trudno mi to określić, czy było więcej/mniej ludzi, niż na poprzednich edycjach. Było tyle, ile wystarczyło do dobrej zabawy, a ścisku jeszcze nie odczułem. Lokalizacja genialna. Te ruiny na prawdę robią wrażenie. Organizacyjnie chyba bez zarzutów. Byłem na liście gości iDance, więc w porządku. Ochrona..emm, nie miałem żadnej kontroli przy wejściu. Lekko się zdziwiłem - przynajmniej nie robili kłopotów. Bony szybko, bez większych kolejek. A napoje ekspresem, świetna obsługa. Dźwięk na wysokim poziomie, pod sceną mocne basy i czyste soprany.
Zdecydowanie warto było pojechać.
A na podsumowanie: Przejechałem ponad 600km, prawie 10h w podróży i mandat na zakończenie, ale 'You can't stop us' od Westbama - było bezcenne ;D
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli jesteś już zarejestrowany zaloguj się, lub utworzyć nowe konto teraz.
Dołącz do nas na facebook!
Uuu to widze, ze akcja zorganizowana z mandatami
Wazne, ze impreza sie udala
trzeba było jechać szybko, ale w drugą stronę
Pacuuch, wiem, trzeba było nie jechać za szybko w zabudowanym..
Ostraaaaaaaaaa impreza jak zawsze. Pozdrowienia dla diablątki spod sceny
aaaaa i pozdrowienia dla policjantow za mandacik 50zl....
było się targować
raczej tak, też muszę poświętować urodziny
4pkt i 200 w plecy.. albo inaczej, 'niecałe Sensation'
Brodekk ile dostałeś mandatu
Kurcze zazdroszcze Ci nawet mimo tej pogody
Mam nadzieje, ze na enHouse tez smigasz
To było moje pierwsze Soundtropolis, tak właściwie mój pierwszy ewent od MPT. Dotarłem na Podzamcze na set Ronskiego, warto było. Miło zaczęta impreza. Moguai chyba najlepszy set, może zaraz po Westbamie. Ottaviani, też nieźle. Westbam, klasa.. chyba nie muszę opisywać, co ten człowiek potrafi zrobić.. Len Faki - nie mogę się pozbierać, jeszcze. Menno zagrał mocno.. i miał dobry kontakt z publiką. Ale Arkus P. szalał ze swoim live, kręcił niesamowicie. Nie dotrwałem do Torstena Kanzlera, już zabrakło mi sił. Padał deszczyk ok 21 i zrobiło się małe błotko - było ślisko, stąd też kilka pułapek na przechodniów.. tragedii nie było, choć przykro było widzieć niektóre poślizgi przy linie/murku/ławkach. Potem już nie padało, nawet było czyste niebo. Frekwencja raczej dopisała, trudno mi to określić, czy było więcej/mniej ludzi, niż na poprzednich edycjach. Było tyle, ile wystarczyło do dobrej zabawy, a ścisku jeszcze nie odczułem. Lokalizacja genialna. Te ruiny na prawdę robią wrażenie. Organizacyjnie chyba bez zarzutów. Byłem na liście gości iDance, więc w porządku.
Ochrona..emm, nie miałem żadnej kontroli przy wejściu. Lekko się zdziwiłem - przynajmniej nie robili kłopotów. Bony szybko, bez większych kolejek. A napoje ekspresem, świetna obsługa. Dźwięk na wysokim poziomie, pod sceną mocne basy i czyste soprany.
Zdecydowanie warto było pojechać.
A na podsumowanie: Przejechałem ponad 600km, prawie 10h w podróży i mandat na zakończenie, ale 'You can't stop us' od Westbama - było bezcenne ;D