Kolejna edycja Electrocity już za nami. Jak wypadł ten event w stosunku do poprzedniego roku? Zapraszamy do podzielenia się wrażeniami z tego wydarzenia.
Już za kilka dni obszerna fotorelacja z tego wydarzenia .
Hehe, Agusia, ja też zapomniałem ;D Jednak zawiodłem się troszke na moim ulubieńcu - Edku Halliwellu...zbyt trancowo...bo jego ostatniej kompilacji 'Cream Ibiza 2010' byłem za tym ,ze zagra na EC bardziej technicznie, lecz z energią, a tu ciagle same trensiwa...lubie, ale nie caly set i nie w wykonaniu Halliwellka...poza tym klasztor nie zawiódł Umek i Dubfire pozamiatali scene, dziękuje, dowidzenia ;D
JEJKU ZE JESZCZE TEGO NIE SKOMENTOWAŁAM NIE MOZLIWE ;P
a wiec wrazenia jak najbardziej pozytywne :d
nie bede sie rozpisywac ale dozobaczenia za rok hehehe
Jak Kutski i Alex Kidd
Miałem być na akredytacje ale w ost. chwili dowiedziałem się ze ch.. ;] i nie byłem :/
W sumie to zastanawiam sie czy mam czego zalowac
line-up Hard Dance mnie nie zadowalal ! Lepiej bawiłem się na Hard House Academy @ UK
+
Najlepszy set imprezy JORDAN SUCKLEY i UMEK Masakrycznie zagrali mega cudownie!
Brak zetonów do piwa bardzo dobry pomysł.
Małe kojeki (choc po piwo czasem stałam ok.8min)
Namiot Lecha swietny pomysł
Na parkingu człowiek nadzorujący ruch
-
Scena RTTS za mało miejsca jednak tam była najlpesza muzyka.
Scena FWM mnie zaskoczyła muzycznie w tamtym roku byla Mega muzyka w klasztorze było ''za deliktanie'' w porownaniu poprzedniej edycji jedyny Umek zagrał dobrze.
Piwo rozwodnione i nigdzie nie lali całego 0,5
Pod koniec grania Jordana przed wejsciem Niklasa wszystko zgasło Padła muzyka
NAJGORSZY MINUS IMPREZY:Wyjscie z klasztoru tragicznie.Traciłam duzo czasu na przepychanie sie wsrod ludzi poniewaz z boku bylo zagrodzone.Nie mozna było wyjsc glownym wyjsciem.W tym roku na FWM siedzieli ogrodzeni plotkiem akustycy zajeli tez troszke miejsca w tatym roku ich nie było w takim miejscu.
Błoto plytki tylko rozstawione do połowy
Ceny biletów zrobily swoje Słabsza frekwencja
Ogolnie impreza była swietna Soundtrade znowu pokazało klase zAJE*CIE BYLO
Byłam po raz pierwszy i szczerze... Event nie zachwyca nie wiadomo jak, co nie zmienia faktu, że się świetnie bawiłam.
Większośc czasu spędziłam na scenie GTH, choć wcale nie myślałam, że aż tak długo tam będę koczować! W prawdzie trochę mała scena i lekko UBOGA w efekty jednak nadrobił to skład i muzyka! Ahhhhh...
Co do samej imprezy, to miejsce robi swoje, bo jest klimat ale organizacyjnie było wiele niedociągnięć. Nie narzekajcie na cenę biletu, bo porównywalna do ceny z Sunrise, a wybór muzyczny o wiele, wiele, wiele lepszy, a mnie głównie o muzykę chodzi (nie wiem jak Wam)
Ogólnie najbardziej brakowało mi dodatkowych atrakcji, które dałyby odczuć, że to edycja jubileuszowa!
Za rok zawitam ponownie sprawdzić, czy coś się poprawiło i czy Soundtrade wyciąga wnioski i uczy się na swoich błędach!
No właśnie, ja też czekam i chyba się nie doczekam Pewnie pojawi się w okolicach lutego/marca 2011 przy okazji startu promocji EC VI (Och! Ach!)
przynajmniej zobaczyłem ( w końcu ) jak wyglądają lasery w tym drobnym deszczu . . . sweet szamani od pogody straszyli ze urwie buba, ale pogoda była pełen ogar, w sumie to i tak 70% EC spędziłem na FWM
Zapewne było dużo mniej ludzi ze względu na pogodę Bo bardzo zachwiana była w tych dniach poprzedzających event. Bynajmniej gdybym sie wybierała, brała bym to bardzo pod uwagę, gdyż chyba nie jest przyjemnością bawić się w deszczu i później chodzić w przemoczonych ciuchach
Dla mnie muzyczny kibel Remus zawiodl po calosci, Dubfire zamulil jak nigdy. Jedynie Nastia dala rade Na duzy plus zasluguja wizualizacje na FWM Japonska orgia i zalatwianie sie do kibelka byly gitne Zamkniete bramy w kosciele powodowaly przeciskanie sie srodkiem - kretynizm roku. O wiele mniej ludzi niz w ubieglym roku-bylo widac, ale nie przeszkadzalo mi to Bonanza w kibelkach i wybor napoji rodem z PRL-u to standard, wiec nie wiem czego ludzie sie spodziewali. Panowie z Soundtrade polecieli eweidentnie na kase w tym roku-oby nadrobili to wszystko na kolejnej edycji ( o ile takowa bedzie ).
Moja 2 edycja EC ..i chyba najlepsza ,ale to z rożnych względów..było pozytywnie , ale bez szału wszyscy tak zawsze jarają sie tym eventem a dla mnie jest jak każdy inny polski ...poza miejscówka nic nadzwyczajnego po raz kolejny. Wyjscie z FWM i ruch ..WTF lol ..,miało byc więcej wejść chyba byłem ślepy bo nic takiego nie było. Jubileuszowa edycja ...a kompletnie nie było tego czuc. Przerwy prądu na Scenie RTTS WTF ..gdzie ta wzorowa organizacja saundtrade .. Większość czasu spędziłem na RTTS i FWM .. muzycznie było ok, co miałem to się wybawiłem.
p.s Swoje zrobiła cena biletu ,bo ludzi w porównaniu do zeszłego roku mniej
Potęga wizualizacji, nagłosnienia oraz klimatu klasztoru. Za rok stawię się napewno jednak są zastrzezenia organizacyjne do kolejek w wejsciu na teren imprezy, syf w toitoi maly wybor napoi oraz okrazanie klasztoru by zmienic scene
Po raz pierwszy odwiedziłem ElectroCity wrażenia fantastyczne wspaniały klimat klasztoru (jego MAGIA/poryw) wspaniałe miejsce ... pod względem muzycznym jestem zadowolony
w szczególności po set'ach:
Erick'a Morillo, Roger'a Sanchez, Sander van Doorn'a, Emerego, Marco V .... Halliwell też dał rade Africa jak to Africa każdy wie jak on mixuje
Nagłośnienie - MEGA potężne ... idealny dźwięk
Intra (zapowiadające artystów) - ... coś niesamowitego dopasowane do tematyki event'u
no i oczywiście standardowy głos P. Krystyny Czubówny hehe
Fireworks (Festival Ognia) - AMAZING
Sceny - zaliczyłem prawie wszystkie ... oprócz 'Gater To Hell' ....
Podsumowując ...... kolejna edycja obowiązkowa POLECAM KAŻDEMU
Pozdro ....
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli jesteś już zarejestrowany zaloguj się, lub utworzyć nowe konto teraz.
Dołącz do nas na facebook!
w zeszłym roku wybawiłem się dużo lepiej, tyle wam powiem
Wiemy wiemy Przemek - pierwszy dzień urlopu
Odstaw już to piwo do lodówki !
Hahaha Dajcie spokój
Nie mam siły na kolejna farsę
Nie, biwer pisze na poważnie
mam nadzieje biwer ze piszesz to w formie żartu...
No właśnie, ja też czekam na te fotki i dalej nie mogę ich znaleźć hahaha
Fotki z EC dostępne są już od niespełna miesiąca
nie.
na początek zachęcam dokładniej przeglądac stronę główną a potem pisac
Doczekamy sie wkoncu fotek z EC
Hehe, Agusia, ja też zapomniałem ;D Jednak zawiodłem się troszke na moim ulubieńcu - Edku Halliwellu...zbyt trancowo...bo jego ostatniej kompilacji 'Cream Ibiza 2010' byłem za tym ,ze zagra na EC bardziej technicznie, lecz z energią, a tu ciagle same trensiwa...lubie, ale nie caly set i nie w wykonaniu Halliwellka...poza tym klasztor nie zawiódł
Umek i Dubfire pozamiatali scene, dziękuje, dowidzenia ;D
JEJKU ZE JESZCZE TEGO NIE SKOMENTOWAŁAM
NIE MOZLIWE ;P
a wiec wrazenia jak najbardziej pozytywne :d
nie bede sie rozpisywac ale dozobaczenia za rok hehehe
O Lise Lashes to się nie pytam
bo ostatnio cieniznę pogrywa... 
Jak Kutski i Alex Kidd

ale w ost. chwili dowiedziałem się ze ch.. ;] i nie byłem :/
Lepiej bawiłem się na Hard House Academy @ UK 
Miałem być na akredytacje
W sumie to zastanawiam sie czy mam czego zalowac
line-up Hard Dance mnie nie zadowalal !
Sander van Doorn btb Marco V - set wieczoru nic tego nie przebije!

miazga
Africa Islam- około 100 utworów w 1,5h
+
Najlepszy set imprezy JORDAN SUCKLEY i UMEK Masakrycznie zagrali mega cudownie!
Brak zetonów do piwa bardzo dobry pomysł.
Małe kojeki (choc po piwo czasem stałam ok.8min)
Namiot Lecha swietny pomysł
Na parkingu człowiek nadzorujący ruch
-
Scena RTTS za mało miejsca jednak tam była najlpesza muzyka.
Scena FWM mnie zaskoczyła muzycznie w tamtym roku byla Mega muzyka w klasztorze było ''za deliktanie'' w porownaniu poprzedniej edycji jedyny Umek zagrał dobrze.
Piwo rozwodnione i nigdzie nie lali całego 0,5
Pod koniec grania Jordana przed wejsciem Niklasa wszystko zgasło Padła muzyka
NAJGORSZY MINUS IMPREZY:Wyjscie z klasztoru tragicznie.Traciłam duzo czasu na przepychanie sie wsrod ludzi poniewaz z boku bylo zagrodzone.Nie mozna było wyjsc glownym wyjsciem.W tym roku na FWM siedzieli ogrodzeni plotkiem akustycy zajeli tez troszke miejsca w tatym roku ich nie było w takim miejscu.
Błoto plytki tylko rozstawione do połowy
Ceny biletów zrobily swoje Słabsza frekwencja
Ogolnie impreza była swietna Soundtrade znowu pokazało klase zAJE*CIE BYLO
Byłam po raz pierwszy i szczerze... Event nie zachwyca nie wiadomo jak, co nie zmienia faktu, że się świetnie bawiłam.
(nie wiem jak Wam)


!
!
Większośc czasu spędziłam na scenie GTH, choć wcale nie myślałam, że aż tak długo tam będę koczować! W prawdzie trochę mała scena i lekko UBOGA w efekty jednak nadrobił to skład i muzyka! Ahhhhh...
Co do samej imprezy, to miejsce robi swoje, bo jest klimat ale organizacyjnie było wiele niedociągnięć. Nie narzekajcie na cenę biletu, bo porównywalna do ceny z Sunrise, a wybór muzyczny o wiele, wiele, wiele lepszy, a mnie głównie o muzykę chodzi
Ogólnie najbardziej brakowało mi dodatkowych atrakcji, które dałyby odczuć, że to edycja jubileuszowa
Za rok zawitam ponownie sprawdzić, czy coś się poprawiło i czy Soundtrade wyciąga wnioski i uczy się na swoich błędach
No właśnie, ja też czekam i chyba się nie doczekam
Pewnie pojawi się w okolicach lutego/marca 2011 przy okazji startu promocji EC VI (Och! Ach!)
No i gdzie jest mr_wtyczka
Już nie chwali "Swojego" eventu
przynajmniej zobaczyłem ( w końcu ) jak wyglądają lasery w tym drobnym deszczu . . . sweet
szamani od pogody straszyli ze urwie buba, ale pogoda była pełen ogar, w sumie to i tak 70% EC spędziłem na FWM
Zapewne było dużo mniej ludzi ze względu na pogodę
Bo bardzo zachwiana była w tych dniach poprzedzających event. Bynajmniej gdybym sie wybierała, brała bym to bardzo pod uwagę, gdyż chyba nie jest przyjemnością bawić się w deszczu i później chodzić w przemoczonych ciuchach
Dla mnie muzyczny kibel
Remus zawiodl po calosci, Dubfire zamulil jak nigdy. Jedynie Nastia dala rade
Na duzy plus zasluguja wizualizacje na FWM
Japonska orgia i zalatwianie sie do kibelka byly gitne
Zamkniete bramy w kosciele powodowaly przeciskanie sie srodkiem - kretynizm roku. O wiele mniej ludzi niz w ubieglym roku-bylo widac, ale nie przeszkadzalo mi to
Bonanza w kibelkach i wybor napoji rodem z PRL-u to standard, wiec nie wiem czego ludzie sie spodziewali. Panowie z Soundtrade polecieli eweidentnie na kase w tym roku-oby nadrobili to wszystko na kolejnej edycji ( o ile takowa bedzie ).
Moja 2 edycja EC ..i chyba najlepsza ,ale to z rożnych względów..było pozytywnie
, ale bez szału wszyscy tak zawsze jarają sie tym eventem a dla mnie jest jak każdy inny polski ...poza miejscówka nic nadzwyczajnego po raz kolejny. Wyjscie z FWM i ruch ..WTF
lol ..,miało byc więcej wejść
chyba byłem ślepy bo nic takiego nie było. Jubileuszowa edycja ...a kompletnie nie było tego czuc. Przerwy prądu na Scenie RTTS WTF
..gdzie ta wzorowa organizacja saundtrade
.. Większość czasu spędziłem na RTTS i FWM .. muzycznie było ok, co miałem to się wybawiłem.
p.s Swoje zrobiła cena biletu ,bo ludzi w porównaniu do zeszłego roku mniej
Potęga wizualizacji, nagłosnienia oraz klimatu klasztoru. Za rok stawię się napewno jednak są zastrzezenia organizacyjne do kolejek w wejsciu na teren imprezy, syf w toitoi maly wybor napoi oraz okrazanie klasztoru by zmienic scene
Po raz pierwszy odwiedziłem ElectroCity wrażenia fantastyczne wspaniały klimat klasztoru (jego MAGIA/poryw) wspaniałe miejsce ... pod względem muzycznym jestem zadowolony




w szczególności po set'ach:
Erick'a Morillo, Roger'a Sanchez, Sander van Doorn'a, Emerego, Marco V .... Halliwell też dał rade Africa jak to Africa każdy wie jak on mixuje
Nagłośnienie - MEGA potężne ... idealny dźwięk
Intra (zapowiadające artystów) - ... coś niesamowitego dopasowane do tematyki event'u
no i oczywiście standardowy głos P. Krystyny Czubówny hehe
Fireworks (Festival Ognia) - AMAZING
Sceny - zaliczyłem prawie wszystkie ... oprócz 'Gater To Hell' ....
Podsumowując ...... kolejna edycja obowiązkowa POLECAM KAŻDEMU
Pozdro ....
To ktoś Cię Mumin wprowadził w błąd, bo mój też był darmowy