|
Armin van Buuren – album „Imagine”
„Imagine” to z niepokojem wyczekiwany 3 autorski album od Armina van Buuren, światowego didżeja nr 1 w prestiżowej ankiecie DJ Mag. Jest to świadectwo postępującej zmiany Armina z producenta w pełnoprawnego artystę, perfekcyjna fuzja bitów i elektroniki z wyśmienitymi strunami głosowymi i autorstwem piosenek.

Główną inspiracją dla wielu utworów jest wyobraźnia. Armin mówi: „Wyobraź sobie, że stoję na drodze, wizualizuję muzykę, podczas jej słuchania, a wielu ludzi czuje połączenie z tą muzyką, szczególnie trance, który kieruje się emocjami. Muzyka jest dla każdego czymś bardzo osobistym, a podczas moich podróży zdałem sobie sprawę, że przenika ona wszystko – ta sama muzyka może wpływać na ludzi na całym świecie. Nie można osądzać kogoś innego na podstawie jego muzycznego gustu, nie można też nakazać komuś by polubił jakąś muzykę – jest to coś co pozostaje indywidualne. Jedną z pięknych rzeczy w byciu człowiekiem jest to, że mamy wyobraźnię, możemy tworzyć i zagłębiać się w myśli jeśli chcemy przywołać jakieś uczucia albo wspomnienia lub stworzyć coś nowego…”
Uniwersalne przesłanie Armina dedykowane różnym generacjom zaowocowało światowym sukcesem (którego elementem jest radiowe show, które nadaje 40 stacji, zarówno zwykłych jaki i internetowych, a które odbiera 6 mln słuchaczy tygodniowo), a jego album są czymś więcej niż tylko serią trance’u bazującego na 8-bar loop. „Imagine” jest produktem dwuletniej pracy, zawiera utwory nagrane w 8 miejscach – od Waszyngtony do Holandii, od Los Angeles do Irlandii – i cechują go różne wokale – od wzniosłych tonów amerykańskiej Jennifer Rene do muzyki w stylu rocka Chrisa Jonesa.
„Niektóre z piosenek są melodyczne i bardziej wychillowane niż poprzednie produkcje”, mówi Armin, „ale w trance chodzi o to, co ta muzyka niesie. Utwór intro jest utworem instrumentalnym, który składa się z różnych styli – elementów orkiestralnych, gitar, kickdrums – trance jest często krytykowany za dużą jednolitość, ale jeśli rozejrzysz się dookoła, wcale tak nie jest. Didżeje trance, nie grają tylko jednego stylu i inspirują się różnymi gatunkami. Dla mnie może to być wszystko, od dobrych wokali i gitar Pink Floyd do piosenek Beatlesów czy wokali Amy Winehouse!”
Oprócz wokali w stylu Cathy Burton, Audrey’a Gallagher (byłego współpracownika Angelli & Nelson i wokalistę w świetnym utworze Johna O „Big Sky”), Very Ostrova z The Bluestorm, Sharon den Adel z rockowego Within Temptaion i wielu innych, album zawiera również nagrania gitarowe brata Armina w 4 trackach.
„To wspaniałe jak często używamy słowa „Imagine” [wyobraź sobie – p.t.], w mowie codziennej”, mówi Armin. „Mam nadzieję, że o tym albumie będzie mówiło się równie często i każdy znajdzie w nim muzykę lub tekst dla siebie. Wiele piosenek jest o miłości – pociągają za sobą emocje i przestawiają pewne spektrum. Kocham odsłuchiwanie ich tworzenie, od siedzenia i pisania tekstów, do aranżacji i nagrywania. Mówię wszystkim producentom Armady by robili coś, co kochają, a nie tylko produkowali to czego chcą ludzie. Właśnie tak postąpiłem z Imagine.”
Tracklista:
01. Imagine
02. Going Wrong
03. Unforgiveable
04. Face To Face
05. Hold On To Me
06. In And Out Of Love
07. Never Say Never
08. Rain
09. What If
10. Fine Without You
11. Intricacy
|
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli jesteś już zarejestrowany zaloguj się, lub utworzyć nowe konto teraz.
Dołącz do nas na facebook!
Nie ma to jak Najlepszy Dj na Świecie
Ta płyta to kpina
każda płytka armina wymiata:]
Pop trance z najwyższej półki - szkoda, że to nie dla mnie
06. In And Out Of Love
W remixie Blizzarda czy nawet bez świetna nutka - cudo!
Zdecydowania najlepsza i najbardziej "dojrzała" płyta Armina.
Naprawde warto mieć tą płyte w swojej kolekcji
Piękne dźwięki...