abvot, 25.03.2009, 16:38|
Armin van Buuren - Imagine The Remixes - 25.03.2009, 16:38 |
Rok produkcji: 2009 Ilość CD: 2 Cena: 38zł |
Średnia ocen to |
|
Choć najnowszy album Armina van Buurena, stał się komercyjnym sukcesem, podzielił fanów muzyki trance. Z jednej strony, przyniósł muzykowi nowych fanów i zapewnił wystarczającą popularność by po raz drugi wygrać ranking DJ Mag. Mimo to, wielu starych fanów zawiodło się nadmierną ilością „popu”, przez co według nich, album jest czasami bardzo słaby, a w sesjach ASOT i setach znajduje się zbyt wiele wokali. Jednak album wciąż był na tyle dobry, by przynieść drugi, z remixami i nazwiskami najlepszych producentów gatunku. Ich lista jest dość wyjątkowa, ale skoro komuś nie spodobały się wokale, czy jakaś przeróbka może to zmienić? Jak przy każdej płycie z remixami, sytuacja jest niejednoznaczna. Zacznę od dobrej strony, którą stanowi w większości drugie CD, składające się z 7 utworów. Lekka, instrumentalna przeróbka Face To Face od Martina Rotha, to kawałek o wysokiej jakości i sporej dawce energii, nawet pomimo niskiego BPM. Remix Rain od Cosmic Gate, również jest dobry i wykonany w charakterystycznym dla nich, pulsującym stylu. Podobnie brzmi In And Out Of Love Richarda Duranda, które odnioso zaskakujący sukces. Never Say Never, którą zajął się Omnia, to lekka, delikatna melodia z dobrym klimatem i najlepszymi wokalami na albumie. Kolejny świetny, progresywny remix pochodzi od popularnego Arneja. Na koniec Stoneface & Terminal, którzy nigdy się nie mylą, przerabiają Unfirgivable w tętniący trance, a Thomas Bronwaer robi instrumentalny mix Intricacy, tworzący perfekcyjną, epicką muzykę. Za będące przyczyną sporów Going Wrong odpowiada dwóch popularnych artystów, Alex M.O.R.P.H. b2b Woody van Eyden i Sean Tyas. Ten pierwszy poradził sobie całkiem nieźle, ale Tyas zmienił utwór w Ultrabeat – innymi słowy, wielki, cuchnący kawałek sera. Do słabszych kawałków można zaliczyć też bezcelowy remix Rain od W&W i Hold On To Me Johna O’Callaghana, które nieco przypomina Big Sky, ale przez słabe wokale Audrey Gallagher, jest tylko w połowie tak dobry. Reszta to standardowa trance’owa pożywka, czyli nieźli producenci walczący z beznadziejnymi wokalami. Jest to jeden z tych albumów, o jakich wyrabiasz sobie zdanie przez przesłuchaniem. Jeśli masz obsesję na punkcie Armina, zadowoli cię przeróbka Imagine i pokochasz dołączoną książeczkę ze zdjęciami Armina w różnych nastrojach. Znajdujemy tu go stojącego desperacko za oknem, dąsającego się w okularach przeciwsłonecznych, zasypiającego nad laptopem i coś co wygląda jakby jechał do hotelu zastanawiając się „czy nie zostawiłem włączonej mikrofalówki?”. Podsumowując, album jest typowo chaotyczny jak na składankę z remixami i próbowanie przesłuchać go jako całość, to tak jakby chcieć zjeść kontener z watą cukrową. Uszami. Mimo wszystko, jest tu kilka wyjątkowych utworów, dla których album warto kupić, szczególnie jeśli nie jesteś starym fanem Armina. 3/6
Tracklista |
 (front).jpg)
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli jesteś już zarejestrowany zaloguj się, lub utworzyć nowe konto teraz.
Dołącz do nas na facebook!
Armin van Buuren & DJ Shah feat. Chris Jones - Going Wrong (Sean Tyas Remix) ....ten utór poprostu poezja....
On jest super
ja go uwielbiam